Wieśniactwo to stan umysłu
W cyklu „wieśniactwo to nie kwestia pochodzenia, a stan umysłu”, krótka relacja z dzisiejszych obserwacji.
Na osiedlowy parking podjeżdża taksówka. Otwierają się drzwi od strony kierowcy, wypadają śmieci. Wysiada kierowca. Wierna kopia szefa z User Friendly. Wyjmuje z bagażnika brązową kurtkę typu „Miszlę”, zakłada, obchodzi samochód, wsiada. Odjeżdża. Śmieci pozostają.
Bo są ludzie i inne stworzenia, które wyewoluowały i potrafią chodzić na 2 kończynach.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
polski
čeština
english
Bo MPO posprząta… :/
Albo nie posprząta… jak zdechły kot leżał na chodniku to po kilku dniach wściekła sama zadzwoniłam na straż miejską by z tym zrobili porządek :]