Efekt Google i Śledzik
„Ciekawe linki” dzień drugi. Tym razem www.grins.pl.
Udało mi się podejrzeć stronę, nim padła, w tej chwili magiczny przycisk jest wyłączony.
Tak – to jest aż tak proste, jeden iframe i pod dowolny przycisk podpinamy dowolny tekst śledzikowy.
Google powinno to podpiąć pod przycisk „Szukaj” ;-)
Najfajniejsze jest to, że jak wiadomo, śledzika nie da się wyłączyć, można go co najwyżej ukryć; tak więc prędzej czy później każdy zrobi z siebie idiotę, nawet o tym nie wiedząc. Proponuję jeszcze komuś połączenie tego z „akceptacją regulaminu” w stylu pobieraczka i znów będzie wesoło.
Druga sprawa to „efekt Google”. Wczoraj napisałem o gzrm.com, Google zindeksowało to w jakieś… 5 minut i Blok jest (do teraz, nie licząc dwu linków sponsorowanych…) na drugim miejscu w wynikach wyszukiwania tegoż linku. Czy to miało jakieś przełożenie na liczbę odwiedzin?
Ujmę to tak – w około 20 minut po publikacji wpisu, do późnych godzin nocnych, na Bloku przebywało jednocześnie mniej więcej tyle osób, ile odwiedza go w ciągu całego dnia…
Jak widać udało się podpiąć pod „popularność” gzrm ;-) na szczęście mój wpis jest już pierwszą pochodną i udało się to przetrwać.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
polski
čeština
english